-   AKTUALNOŚCI :

MENU:
STRONA GŁÓWNA
AKTUALNOŚCI
ARCHIWUM BLOGÓW
KANAŁ RSS


ZOBACZ OSTATNIE BLOGI:

KTO CZEGO NIE ROZUMIE O GOSPODARCE W OGÓLE A O AMERYKAŃSKIEJ W SZCZEGÓLE?
2010-09-02 16:49

MOŻE JAKIŚ NASTĘPNY TRYLIONIK?
2010-09-01 17:56

RZĄD WRACA DO POMYSŁU ATESTACJI STANOWISK PRACY
2010-09-01 09:17


NASZ KANAŁ RSS

dół

WRACA NOWE - CZYLI O SWOBODZIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ
2007-03-19 17:34:18


Po licznych sukcesach, których aż nie sposób wymienić, rząd się bierze w końcu za gospodarkę, co Premier ogłosił na konferencji w Sali Notowań Giełdy Papierów Wartościowych. Jak rząd ma się wreszcie zająć gospodarką, to trzeba się bać… No chyba że się rządowi znowu nie uda…

Pięć lat temu obśmiewałem ustawę o tak zwanej „swobodzie” działalności gospodarczej, w której swoboda była jedynie w tytule. Dziś dość sceptycznie odnoszę się dziś do tak zwanego „Pakietu Kluski”. Oczywiście trzymam kciuki za Pana Romana, ale mam wrażenie, że nic z zapowiadanych zmian nie wyjdzie. A prorokuję tak, bo odnoszę wrażenie, że najważniejsza osoba w państwie, czyli Premier, w ogóle „nie czuje” tego tematu. Widać to było podczas konferencji po potężnym rozdźwięku między przekazem werbalnym Premiera, a, jak mówią psychologowie, komunikatami niewerbalnymi, czyli tak zwaną „mową ciała”. Niestety, doradcy Premiera też nie czują tematu, co widać po tym, jakie miejsce wybrali na zorganizowanie konferencji.

Romana Karkosika i innych inwestorów giełdowych nie obchodzi ile miesięcy Roman Kluska musiał chodzić za pozwoleniem na budowę tymczasowej szopy dla owiec, i że po zmianach w prawie nie będzie już musiał biec do Urzędu Statystycznego po REGON, tylko nadadzą mu go sami. Jakby Premier czuł o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi, to pojechałby na Stadion Dziesięciolecia i tym, którzy handlują tam przeważnie na czarno powiedział mniej więcej tak: „Zrobię wszystko, żeby Wam się opłacało i żebyście chcieli pracować tu legalnie. No może nie dosłownie „tu”, bo stadion to nie jest odpowiednie miejsce, ale tu – w kraju nad Wisłą”.

Pięć lat temu przypominałem, że w ustawie Wilczka były 54 artykuły. 25 odnosiło się do działalności gospodarczej. 22 to były zmiany w obowiązujących przepisach, a 8 to przepisy przejściowe i końcowe. A w ustawie o tak zwanej „swobodzie” działalności gospodarczej artykułów jest 111, a pierwsze 23 dotyczą tylko i wyłącznie samej ewidencji działalności gospodarczej. W systemie LEX znajdziemy aż 184 akty prawne odnoszące się do koncesjonowania i regulowania działalności gospodarczej. Specjalnego zezwolenia wymaga prowadzenie działalności regulowanej w 30 różnych ustawach i to nie tylko takich, jak prawo bankowe, czy lotnicze, ale także… w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Zezwolenie trzeba mieć nie tylko na latanie samolotem, ale i na wywóz śmieci.

Liberałowie powiadają, że biednym trzeba dać wędkę, a nie rybę. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami trzeba jeszcze dorzucić do wędki zezwolenie na połów ryb bo tego wymagają przepisy ustawy o rybołówstwie.

Jak ktoś chce, oczywiście z wyłączeniem monopolu poczty, wozić sobie przesyłki, to we wniosku o zezwolenie na takie niesłychanie chyba istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa usługi (bo jakby nie były istotne dla bezpieczeństwa to po co państwo miałoby je regulować) musi określić „zakres wnioskowanej działalności pocztowej oraz sposobu jej realizacji oraz obszaru, na którym będzie wykonywana działalność, wyznaczona jednym lub więcej województwem, z określeniem planowanej gęstości sieci w poszczególnym województwie”. Potencjalny przedsiębiorca musi więc z góry przewidzieć do kogo nadawcy będą wysyłali przesyłki i jak dużo ich będzie, albo po prostu we wniosku „wstawić jakiś kit”.

Koncesje musi posiadać organizator turystyki. Przewodnikiem turystycznym można być tylko na podstawie odpowiedniego zezwolenia , co reguluje ustawa o usługach turystycznych. Żeby zezwolenie otrzymać trzeba odbyć „szkolenie teoretyczne i praktyczne oraz zdać egzamin na przewodnika turystycznego lub na pilota wycieczek”. Właśnie dlatego większość rodowitych górali, którzy znają Tatry jak własną stodołę, wykonuje takie usługi „na czarno”.

Jeśli ktoś jest chory i samotny, a chce sobie wynająć pomoc, żeby miał mu kto podłożyć tak zwaną „kaczkę”, ten ktoś musi mieć na to zezwolenie. Łatwiej od opiekunki uznawanej w świetle obowiązujących przepisów za pielęgniarkę, jest w Polsce zatrudnić prostytutkę. Nic nie trzeba nigdzie rejestrować. Jej praca „na czarno” jest całkowicie legalna i w dodatku legalnie nieopodatkowana. Nie trzeba płacić za nią składek ubezpieczeniowych i domagać się od niej urzędowego zezwolenia na robienie „kaczki”.

Strasznie mi się wówczas na łamach jednego z tygodników oberwało. I to bynajmniej nie od polityków, tylko od organizacji pracodawców: ze nie doceniam wysiłków przez nich włożonych w zmianę nastawienia rządu do problemów przedsiębiorców. No rzeczywiście nie doceniłem... I jakoś mi tak to zostało do dziś. Po pięciu latach nic się nie zmieniło i mam wrażenie, że nie zmieni się przez następne … (nie wiem jaką cyfrę, a może liczbę trzeba wstawić w miejsce kropek). W każdym bądź razie tak długo, jak któryś kolejny Premier nie zrozumie gdzie są ci przedsiębiorcy, którzy nie chcą marnować czasu na chodzenie po REGON…

góra



ZOBACZ KOMENTARZE: - liczba komentarzy: 20

Komentowany blog: DODAJ WŁASNY KOMENTARZ  
WRACA NOWE - CZYLI O SWOBODZIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ
Kaczki
SzymonC
2007-03-19 17:55:58

Naraża się Pan tymi 'kaczkami', ale gratuluję odwagi :-)

brak rejestracji firm w ogóle
hrPonimirski
2007-03-19 19:50:37

jakby istniał tylko podatek pogłówny to nie trzeba by w ogóle rejestrować firmy - po co ewidencjonować coś co nie przynosi podatków; odpowiedzialność prawną ponosiliby oczywiście właściciele firmy w razie niedotrzymania umowy lub wytworzenia towaru, który zaszkodził zdrowiu konsumenta;



co do dyskutowanych wcześniej wad podatku pogłównego dodam, że bogaci dodatkowo ubezpieczają się, wynajmują ochronę etc. więc i tak ponoszą większe koszty na ochronę swojego majątku;



wysokość realnej wartości podatku można, by zapisać w konstytucji, by władza nie mogła go sobie dowolnie podnosić;

taki podatek miałby też inną zaletę - każdy wiedziałby ile płaci - więc każda próba jego ruszenia wywołalaby niezadowolenie społeczeństwa - a tak przy mnogości podatków ich wysokość się rozmywa i ludziom można każdy kit wcisnąć
Z PAKIETU KLUSKI nie zostaną nawet łuski.
Marcin
2007-03-19 19:53:14

Słusznie Panie Robercie, jak rząd się bierze za gospodarkę to trzeba mieć swój portfel na baczności.

Jestem prawie pewien, że "Pakiet Kluski" rozleci się w pył gwiezdny po tym jak tylko WYBRAńCY podniosą akcyzę na olej opałowy we wrześniu i przywrócą podatek od środków transportu na samochody osobowe (płacimy już w paliwie, ale czemu nie mielibyśmy zapłacić drugi raz i wesprzeć kasy gmin w szlachetnej IDEI budowy nowych dróg).
W co gra Zyta?????
Marcin
2007-03-19 20:59:02

Panie Robercie, czy za odtrąbioną zapowiedzią na celebrze partyjnej , szlachetnej obniżki składki rentowej nie kryje się próba zakamuflowanego usprawiedliwienia wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia pielęgnacyjnego (na te pielęgniarki z owymi "kaczkami" na starość) ??????
Że jest źle, to wiedziałem ...
*mAr*ek* ZG
2007-03-19 22:27:26

... ale że takich bredni nasze prawo wymaga to ...

W czyjej głowie to się rodzi????? Panowie politycy, odwagi. Proszę powiedzieć, który z was ma tak światły umysł, by takie zapisy wprowadzać w życie. A druga sprawa, chyba czas zacząć się prostytutkami interesować ;) Kto powiedział, w świetle tego, co pan Robert pisze, że mają tylko jedną usługę wykonywać ;) No chyba że nawet zakres, co może a czego nie może "ta pani" robić, że to też jest zapisane ustawowo ...
prawodawstwo
robinaleniehood
2007-03-19 22:51:31

Niczyje życie nie jest bezpieczne, gdy obraduje parlament, że tak zacytuję :)
Urzędnicze widzenie
Art Uro z UPR
2007-03-19 23:14:00

Niestety, Premier widzi przedsiębiorczość przez pryzmat KPP, BCC, "Bussiness Magazine" i "Forbesa".

Przedsiębiorca to ten, który pali cygara, jest wielbicielem whisky i wyzyskuje pracowników. Jeśli się całe życie przepracowało w budżetówce, na uczelni to o życiu wie się tyle ile się przeczyta, a Gildera "Bogactwo i ubóstwo" pewnie się nie czytało.



A ludzie wierzą w kłamstwa
republikan.blog.onet.pl
2007-03-19 23:59:09

Media od lat przekonują prostych ludzie ze w Polsce jest dziki kapitalizm, tak samo jak kiedyś przekonywano że panuje demokracji ludowa

Biurokracja
Artevelde
2007-03-20 16:55:25

Wiadomo, że dla wolnosci gospodarczej trzeba ukatrupić większą część polskiej biurokracji.



Pytanie do Pana Roberta jak to zrobić?



Mnie nic sensownego nie przychodzi do głowy.



Pewnego dnia rząd powinien ogłosić, że przestaje wypłacać pensje większej części urzędników.



EU bardzo utrudnia dzialalnosc....
janusz
2007-03-20 17:46:10

a konkretnie Dyrektywami. I na chyba polski rzad nic juz nie pomoze, skoro nalezymy.

Przykladem produkty elektroniczne podlegaja calemu plikowi norm zgodnosci na znak CE. Mala czy srednia firma nie nadazy z certyfikacją, zaplaceniem za nie, a przede wszystkim polapaniem sie w tym zmieniajacym sie srodowisku prawnym. A do tego Dyrektywy srodowiskowe, rozliczenie opakowan, olowiu w lutowaniu, emisji gazow.... Trzeba byc Motorolą z tysiacami etatow.

Ale coz skoro na etatach w Brukseli siedzi sfora, to musi sie wykazac, ze cos co miesiac reguluje.
witam i pytam
joy
2007-03-20 20:22:48

czy przypadkiem nie był pan członkiem UPR?



jeśli nie to może najwyższy czas wstąpić?



pozdrawiam
Paweł J.
Wojtek
2007-03-20 20:38:01

A dlaczego zlikwidować podatek od zysków z giełdy, a nie np. obniżyć/zlikwidować podatek dochodowy od osób prawnych ?



Czy gracze giełdowi zapewniają krajowi większy rozwój, niż inwestorzy ?



PS.

Sądzę, że w/w podatek to po prostu cierń, który PANA kłuje.

Gospodarczo jest on raczej najmniej szkodliwym ze wszystkich podatków.
Ciepłe KLUCHY dla przedsiębiorców.
Marcin
2007-03-20 21:00:38

łatwiej obiecać rejestrację firmy w 3 dni, niż skrócenie przeciętnego czasu odzyskiwania zobowiązań przed sądami z 980 dni do np. 100 dni.......

Odnoszę wrażenie, że albo Pan Kluska jest już "zbyt słaby", żeby przekonać Premiera czego naprawdę żądają przedsiębiorcy od rządu (bez kilofów, bron i polewaczek gnojówką na drogach), albo już Pan Kluska zatracił ducha przedsiębiorczości po tym jak "przeczołgał" go SYTEM.
blog zniknąl z googli
Konrad
2007-03-20 22:38:27

blog zniknął z wyników wyszukiwania w googlach pod haslem "Gwiazdowski"
Znowu nie na temat ale ciagle mocno
Zbyszek Karkuszewski
2007-03-21 15:24:40

Oto ile przecietny Polak (nie rolnik) placi podatkow:

http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID188627792,index.html



Zdrowko!

Do Paweł J.
Bartek
2007-03-22 21:29:49

A co ma krzywa Laffera do podatku od zysków kapitałowych ??? Chyba czegoś tu nie rozumiesz. Krzywa Laffera ma zastosowanie kiedy istnieje szara strefa a w przypadku kupna/sprzedaży akcji NIE MA możliwości zawarcia transakcji 'na czarno'.
Jest jeszcze gorzej
Dariusz Kos
2007-03-23 00:00:40

Panie Robercie!



Jest gorzej niż Pan myśli. Niech Pan przeczyta same założenia do wprowadzenia PESEL2. To założenia do wprowadzenia elektronicznego totalitaryzmu. Przedsiębiorcy woleli już by pewnie stanie w kolejkach po REGON, niźli by w jednej centralnej bazie były wszelkie ich dane - nawet te ile razy chodzą w nocy szczać, bo mają kłopoty z ... wiadomo czym.
każdy może zostać dziwką
robinaleniehood
2007-03-23 16:48:43

Znalezione na interii: "Na biurko wojewody łódzkiego i dyrektorów większości służb trafiło pismo sygnowane przez wiceministra spraw wewnętrznych Marka Surmacza, w którym zaleca "stałe podejmowanie czynności kontrolno- koordynujących (...) w celu eliminowania zagrożeń i problemów wynikających z funkcjonowania tzw. agencji towarzyskich, salonów masaży oraz klubów "odnowy biologicznej" (cudzysłów pochodzi od ministra) - wyjaśnia gazeta"

No to to już jest zgroza. Jeśli minister zaleca prowadzenie kontroli w celu utrudnienia działalności, to już jest dno dna. Jak tak można? Albo się dzegoś zakazuje, albo wara! Skąd ma szewc wiedzieć, że nie podpadnie jutro ministrowi. Albo jakiemuś urzędniczynie, który będzie stosował ministerialne standardy, aż nie dostanie w łapę.
do Pawła J.
*mAr*ek* ZG
2007-03-23 20:48:09

Załóżmy, że masz Syrenkę 105 i marzysz, o czymś lepszym, np. o Porsche. Ale koniec końców stać ciebie było tylko na nowe super felgi. No i teraz masz Syrenkę 105 z wypasionymi felgami. Czy przez to pojedziesz szybciej????

Wiadomo, u nas podatki są o niebo, o 4 nieba, za wysokie. Ale nam potrzeba radykalnych zmian, a nie puder-zmianki, która niewiele do naszej gospodarki wniesie.
Farsa
TomekZ
2007-03-24 14:28:55

Z mojego bloga, można popchnąć dalej gdyż to są fakty, w przeciwieństwie do antyfaktów podawanych w TV:



"Zajrzałem do swojego wpisu do ewidencji działalności gospodarczej,

do wpisu żony i wspólnika - czas oczekiwania wynosił od 0 do 3 dni!!

I to już w 2006 roku!! W mniejszych miejscowościach robią

to praktycznie od ręki.

W Urzędzie Statystycznym robią albo od ręki albo na następny dzień.

W ZUS i US wizyta trwa 15 minut(w moim przypadku, NIP już był), podobnie w banku.



Od strony prawnej wygląda to tak - maksymalne ustawowe terminy na załatwienie poszczególnych papierów-numerków wynoszą:

1) 14 dni na wpis do Ewidencji Działalności Gospodarczej

(podst. prawna: Ustawa prawo działalności gospodarczej, Art. 7b, ust. 3)

2) 7 dni na nadanie numeru REGON

(podst prawna: Ustawa o statystyce publicznej, Art. 43, ust. 1)

3) NIP:

(p.p.: Ustawa o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników,

nie znalazłem terminu (!?!), natomiast jest przekierowanie do Ordynacji podatkowej wg której sprawy powinny być załatwione bez zbędnej zwłoki :D Odpowiednie przepisy brzmią:



"Rozdział 4

Załatwianie spraw

Art. 139. § 1. Załatwienie sprawy wymagającej przeprowadzenia postępowania dowodowego powinno nastąpić bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu 2 miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, chyba że przepisy niniejszej ustawy stanowią inaczej.

§ 2. Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone na podstawie dowodów przedstawianych przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub na podstawie faktów powszechnie znanych i dowodów znanych z urzędu organowi prowadzącemu postępowanie"



Czyli na NIP przyjmijmy 30 dni max, co powteirdza choćby ta stronka:

http://www.brzeziny.pl/us/index.php?id=45,0,0,1,0,0 [stan na 24/03/2007].



4) W ZUS nie trzeba nam wnioskować o wydanie numerka(choć były takie plany!!! Niedowiarków odsyłam do ustawy

o systemie ubezpieczeń społecznych)



Podumowując: wychodzi mi max 14+7+30=51 dni, czyli prawie dwa miesiące. Praktycznie wychodzi jednak 2+1+2=5 dni na spółkę cywilną

która niedawno załatwiałem(tak, tak - nadanie NIP-u trwało dwa dni!!!),

a w przypadku jednoosobowej działalności 2+1,

gdyż NIP zwykle każdy już ma!"